Fragment powieści:
ONA GO KOCHA
Dałam córce dwa dni do namysłu. Moje macierzyńskie serce drgało niepokojem, prawie przeczuciem , że byłoby lepiej, gdyby do czegoś podobnego nie doszło.
— Drogie dziecko — rzekłam z powagą, na którą w tej chwili nie potrzebowałam się, zaprawdę, silić. — Ja na postanowienie twoje nie myślę wywierać najmniejszego nacisku. Ale sama przyznasz: mam prawo, ba, obowiązek, przestrzedz cię, abyś nie czyniła tak ważnego kroku gorączkowo, pod pierwszem wrażeniem. Zastanów się dobrze, zanim powiesz: tak, albo: nie. Małżeństwo w ogóle to rzecz bardzo poważna, powiedziałabym : niebezpieczna; a cóż dopiero z dziennikarzem ! Gdybyś sądziła, że uczucie, którego doznaje każda zakochana dziewczyna wystarczy, aby uszczęśliwić ją na cale życie, mogłabyś się narazić na gorzkie rozczarowanie. Kobieta zamężna nie może istnieć jedynie miłością. Co więcej, gdy wyjdziesz za mąż, przekonasz się, jak prędko miłość, aczkolwiek niezbędna dla dobrego pożycia, ustępuje coraz dalej w głąb przed nieubłaganą siłą stosunków.
- Autor: Stanisław Rossowski
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1898-01-01
- Liczba stron: 181
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Księgarnia H. Altenberga