Powieść o mafii amerykańskiej.
To żart, prawda? Chyba nikt tego nie pił? -No więc? -Ależ tak, to strychnina! Wsypano ją do butelki zaledwie pół godziny temu...Patrzył z przerażeniem na pełne szklanki i na pięciu milczących mężczyzn. -Co to ma znaczyć?...To niesłychane.