NAGŁA I NIESPODZIEWANA...
Paweł Stański rzucił ostatnie spojrzenie na preparat królika, aby sprawdzić, czy tkanki we właściwy sposób nasyciły się barwnikiem i zamaszyście zdjął niepokalanej białości fartuch.
— Michał! — zawołał.
Na głos znakomitego docenta wpadł rezolutny laborant, jego prawa ręka.
— Słucham pana profesora.
— Co tam w pracowni? Studenci już powychodzili ?
— Został tylko jeden.
— Z pewnością Kędzierski.
— Tak jest.
— Po tym jednym można się czegoś spodziewać, co, panie Michale? Szósta godzina, a on jeszcze siedzi nad mikroskopem. Pracowity chłopak.
— Zarzutka!
— O, Kędzierski nigdy nie wyjdzie z budy — tego — z pracowni przed panem profesorem. Pracowity, a rękę ma zwinną jak operator.
— Dowidzenia.
Stański zajrzał przez uchylone drzwi do pracowni i huknął:— Hola, panie Kędzierski, na spacer! Żaba panu nie ucieknie. - fragment powieści
- Autor: Zygmunt Jan Kisielewski
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1931-01-01
- Liczba stron: 173
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Dom Książki Polskiej