» » Kryształowa łza - Bożena Boczarska

Kryształowa łza - Bożena Boczarska

Nagle usłyszałam okrzyk podziwu. Jechała platforma, na której kiwała się amerykańska kukła w cylindrze i koszulce z amerykańskim sztandarem. - To Truman! - ktoś wykrzyknął i nagle wszyscy zaczęli wrzeszczeć: - Precz z amerykańskim imperializmem! Precz z podżegaczami wojennymi! Nastrój tłumu udzielił się i mnie, ja także zaczęłam wrzeszczeć: - Precz z amerykańskim imperializmem - zupełnie nie rozumiejąc znaczenia, ale nadal wrzeszczałam napinając całe ciało i nagle poczułam, że pękła mi w majtkach guma. Nadal krzyczałam coś bez sensu, aż majtki zsunęły mi się z pupy, co było bardzo niewygodne. "Dobrze, że mam na sobie te bojówki, to mi te gacie nie spadną na ziemię". Ale teraz czułam się jak zasikane niemowlę, któremu opadnięta pielucha zatrzymała się w okolicach kolan. Stałam się bardzo nieszczęśliwa. Nie bawiło mnie już nic, ani maszerujące przedszkolaki, ani pokazy klubów sportowych. Wypatrywałam tylko szkół, ażeby jak najszybciej dołączyć do Buni.

25-11-2019, 03:24 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.