» » Okruchy pamięci - Magdalena Ponurkiewicz

Okruchy pamięci - Magdalena Ponurkiewicz

"Jar wyglądał niesamowicie .
- Wiesz ,wyobrażam sobie ,że mogłaby tu mieszkać Horpyna .Tu jest po prostu przeraźliwie!
- Może wrócimy ?- zapytał chłopak ,bo i jemu zrobiło się jakoś nieswojo.
Mówili szeptem,chociaż szum potoku zagłuszyłby prawdopodobnie i głośną rozmowę.Brnęli dalej kompletnym bezdrożem.W pewnej chwili Michał zarejestrował kątem oka jakiś ruch. Jeleń? Może i jeleń.Nie chcąc wystraszyć Juli ,zaczął się zastanawiać nad tym,co usłyszał na Woli.
- Rydze potrzebują światła ,a my brniemy coraz bardziej w krzaki.Są tu piękne polany,ale trzeba się do nich trochę cofnąć.
- Stój!- usłyszał komendę wydaną półgłosem i poczuł ucisk chłodnego metalu między łopatkami.W tej samej chwili szmata lub chusta spadła mu na oczy."

15-04-2019, 18:20 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.