Potraktujmy tę książkę raczej jako powieść, niźli traktat filozoficzny. Powieść o życiu samego autora i jego przedziwnej walce z rzeczymarnością, religią i miłością. To rzecz znakomita, lecz mało dosłowna, wielość interpretacji może zaskakiwać.
Jest to ironiczny esej o ironii. Dwudziestoośmioletni Kierkegaard napisał go pod pseudonimem i nadając książce tytuł, który jest ironiczny wobec całej jej treści. Książka Kierkegaarda stawia przed czytelnikiem duże wymagania, ale wciąż pozostaje jedną z najważniejszych w historii prac o ironii.
W Dzienniku uwodziciela znajdujemy słowa będące charakterystyką samego autora: „Zdaje się być zbyt uduchowiony, aby go można nazwać zwykłym uwodzicielem. (...) Przy pomocy swoich sił duchowych pojął, jak można skusić młodą dziewczynę i pociągnąć ją ku sobie, nie starając się posiąść jej w ścisłym