» » Wyrok u Wszystkich Świętych - Roman Landowski

Wyrok u Wszystkich Świętych - Roman Landowski

...Wyskoczyłem zza topoli.
- Stój! Nie ujdziesz, zdrajco!
Wypaliłem. Mój strzał był celniejszy. Z ust Goldsztajna buchnęła krew. Chciałem poprawić, ale zdrajca zachwiał się i upadł na ziemię. Wówczas Wisłocki rzucił się do ucieczki. Też zacząłem biec. Potrąciłem jakieś dziecko i przystanąłem, by je podnieść. Wtedy rzucili się na mnie ludzie. Nie próbowałem nawet walczyć. Byłem zadowolony, że mam to już za sobą. Czterej mężczyźni, w tym mundurowy żandarm, wykręcili mi ręce do tyłu. Nie wiem, skąd się nagle wzięli, przedtem ich nie widziałem...

Powieść nagrodzona w konkursie Krajowej Agencji Wydawniczej w roku 1983

29-01-2019, 04:09 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.