Za domem Chłapowski sformował kompanię w kolumnę szturmową. Ściskając rękojeść szpady, z niecierpliwością oczekiwał skutku ognia artyleryjskiego i sygnału do ataku. Za trzecim strzałem runęła brama. Francuz z flegmą zwrócił się w siodle, pochylił w stronę Dezyderego i powiedział: - Dalej