Wszystko zaczyna się pewnego marcowego popołudnia 1937 roku. Autor-narrator, publicysta, je podwieczorek w budapesztańskiej Kawiarni Centralnej i rozmyśla nad sprawami finansowymi, kiedy w pewnej chwili rusza pociąg. Punktualnie o siódmej dziesięć. Budzi to w nim zdziwienie, gdyż w pobliżu nie