» » Puszcza - Jerzy Putrament

Puszcza - Jerzy Putrament

Dwa tygodnie wspaniałego upału. Ranki w rosie, mgła nad łąką tak gęsta, że się wydaje jakby obłoki, kłębiaste, letnie obłoki kładły się tam na noc i nie śpieszy im się z przebudzeniem, taki miły nocleg. Ale o ósmej słońce jaskrawe, rosy ani śladu, chyba w gęstym cieniu. Czasem pod wieczór zbiera się na burzę, ale chmury, pohukujące piorunami nad horyzontem, kręcą się nisko nad lasem, na noc znikają.

14-11-2020, 05:14 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.