» » Pocisk znaleziony w parasolu - Roman Jaworowski

Pocisk znaleziony w parasolu - Roman Jaworowski

Miejsce wybrane było dobrze. Gęste korony szeroko rozrośniętych lip niemal zupełnie nieprzepuszczały światła padającego z wysokiej ulicznej latarni. Mimo słonecznego popołudnia wieczorem niebo się zachmurzyło i wśród drzew panowała prawie nieprzenikniona ciemność. Wit wcisnął powoli pedał hamulca i dwoma łagodnymi skrętami kierownicy wprowadził wóz pod nisko zwisające gałęzie. Posłuszny jego wprawnym ruchom ciemnozielony fiat 125p wskoczył prawym bokiem na granitowy krawężnik chodnika i znieruchomiał. Silnik umilkł.

Bogdan przeciągnął się leniwie, unosząc do góry ugięte w łokciach ręce. Jego potężne mięśnie zdawały się rozsadzać rękawy dżinsowej wiatrówki. Nie spiesząc się, sięgnął pod fotel wyciągając długi, wąski przedmiot zawinięty w szary papier. Miał nieodpartą chęć odgiąć klamkę, wyskoczyć z samochodu i rozprostować kości. Nie znosił oczekiwania. Chciał działać. Już. Natychmiast. ...

9-11-2020, 11:19 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.