Napisałam tę książkę w ciągu paru miesięcy po śmieci ojca. Ma rytm braku i rozpaczy. Nie pisałam autoterapeutycznie, ale tym bardziej nie po to, by przerobić doświadczenie w literaturę. Pisałam, bo nie mogłam robić nic innego. Oczywiście, wykonywałam codzienne czynności i ich niezbędność stała się
Nowa książka autorki "Bambino", "Blogotonów", "W powietrzu" i innych powieści. Pięćdziesiątka – wiek graniczny, pół-wiek i miarka wódki. Gram w toaście za każdy rok. W takim momencie nie warto oszczędzać życia, dbać o pozory. Bohaterka wyleczona z alkoholizmu opowiada o swoich kolejnych