W końcu 1964 r. wypłynęliśmy ze Szczecina w rejs do Afryki Zachodniej. Armator P.Ż.M., statek m/s „Bydgoszcz”, sześciotysięcznik, frachtowiec; kursuje stale na linii Szczecin—Afryka Zachodnia. Zaopatruje państwa afrykańskie w urządzenia przemysłowe, aparaturę precyzyjną, tekstylia. Przywozi ziarno palmowe, kakao.
Ta morska przygoda trwała trzy miesiące. Trzy miesiące kontrastowych zmian, klimatu, pejzażu, ras, obyczajów i epok. Zawijaliśmy do portów Maroka, Senegalu, Wybrzeża Kości Słoniowej, Ghany, Dahomeju, Kamerunu i Nigerii. Długie tygodnie na Oceanie. Rytm życia na statku: wachty, alarmy, malowanie pokładu, załadunek towarów... Marynarskie pogwarki i wspominki do późna w tropikalną noc na górnym pokładzie pod brezentowym daszkiem albo w kajutach. Kiedyś w porcie Tema w czasie odwiedzin na innym polskim statku m/s „Wiślica” usłyszałem opowieść o przyjaźni dwóch marynarzy, której początek sięga czasu wojny. Ta opowieść była bodźcem do napisania Marynarskiej ballady.
Korzystam też z okazji, by podziękować za pomoc i radę przy napisaniu Ballady: reżyserowi filmowemu Stanisławowi Lenartowiczowi, oficerom i marynarzom m/s „Bydgoszcz” i m/s „Boginka”: Zdzisławowi Bąkowskiemu, Kazimierzowi Berniszowi, Czesławowi Krawczykowi, Włodzimierzowi Olczykowi, Zdzisławowi Ratajczakowi, Bogdanowi Wilhelmowi i innym. -- Marek Nowakowski
- Autor: Marek Nowakowski
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1966-06-01
- Liczba stron: 90
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Czytelnik