» » Ucieczka do Ghany - Alfred Hutchinson

Ucieczka do Ghany - Alfred Hutchinson

Jakiś biały wskoczył do pokoju przez okno. Potem następny i jeszcze jeden. Któryś z nich wdrapał się na stół i gestykulując, wykrzywiając się i wrzeszcząc wymierzył w zebranych aparat fotograficzny. Odepchnąłem od siebie Hazel. Lampy błyskowe wybuchały szybko jedna po drugiej. Tamten coś wrzeszczał i wykrzywiał się odgarniając włosy z oczu.
A potem oddział uzbrojonej białej policji wtargnął przez drzwi. Zaczęli przepychać się i przedzierać między nami. Rośli, krzepcy mężczyźni o zimnych oczach i zaciśniętych wargach.

15-10-2019, 05:24 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.