» » Mucha i anioł - Jerzy Afanasjew

Mucha i anioł - Jerzy Afanasjew

Urodziłem się 11 września 1932 roku w Wenecji. Ojciec mój był dżokejem, matka damą pikową. We Włoszech występowałem jako hr. Ciano, w Paryżu pod pseudonimem: Józefina Backer.
Do Polski przybyłem z falą poszukiwaczy złota. Głodowałem. Była jesień. Zamiast serca miałem żółty liść klonowy. Ojca sprzedałem więc kidnaperom, matkę zastawiłem w lombardzie. Sam — zapisałem się do cyrku jako lew, Tołstoj. Tu, w Bim-Bomie poznałem uroczą panią Tatianę — Miss Europę, jedyną w moim życiu kobietę z brodą. Zakochany, pływałem w trumnie po morzu, grając na gitarze i śpiewając jej sarabandy. Przy księżycu wrzuciliśmy nasze serca do wody. Ona złote, ja liść klonowy.
Do warszawskiego ZOO sprzedałem węża ogrodowego jako boa. Stąd welon, mirt i ślub. W dniu ślubu przyszła policja z tym wężem pod pachą i zaczęła nas polewać.
Ukrywając się pod pseudonimem św. Floriana, kończyłem Akademię Sztuk Pięknych. Bruderszaft z Wiktorem Emmanuelem. Byłem uważany za wariata, ale popieranego przez Państwo.
Po śmierci jestem duchem. Straszymy wraz z Katarzyną Wielką. Już północ na wieży...

29-02-2020, 11:54 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.