Na niniejszy zbiorek złożyły się opowiadania debiutującego dopiero twórcy - Piotra Pieńkowskiego. Nie znajdziesz tu szokujących eksperymentów formalnych lub językowych. Nie będzie to jednak proza przeciętna, szara i nudna, szukająca swych wzorów w stereotypach niezbyt chlubnego wydawnictwa FPR. Wielu młodych, początkujących w gatunku SF pisarzy zapatrzyło się niestety w produkcje wspomnianej serii i chcąc dobić do czołówki polskiej SF tworzy schematy żywcem wzięte z opowiadań Doleckiego, Hollanka ozy Trepki. Jeżeli dodać do tego zapożyczony język i warsztat literacki wymienionych przykładowo autorów, to obraz młodego pokolenia twórców SF przedstawia się doprawdy w czarnych barwach.
Piotr Pieńkowski jest pisarzem młodym, stawiającym dopiero pierwsze kroki literackie, czytającym serię FPR, ale potrafiącym dokonać właściwej selekcji wartości. Nie zasługuje może w tej chwili na wysokie wyróżnienie - wszakże jest to jego debiut, ale niewątpliwie stanął na progu drukowalności swoich tekstów. Prezentujemy jego trzy opowiadania: "Zabawka", "Gdy nadejdzie Dzień Arlekina" i "Szalony taniec".
Pierwsze określiłbym jako intelektualny horror o przewrotnej poincie, utrzymany całkowicie w konwencji SF. Przypomina swym gigantomachicznym wydźwiękiem atmosferę grozy z opowiadań Lema: "Pamiętnik" i "Przyjaciel". Drugie - również kończące się w sposób ironiczny - stara się wyeksponować na plan pierwszy tragizm dramatu antycznego i ukazać w ten sposób mistycznego herosa wieku XXI. Ironia cała polega na tym, że heros ów jest tylko... arlekinem. "Szalony taniec" jest to przykład rzadko widocznej w rodzinnej twórczości Fantasy. O ile spotyka się często utwory SF z elementami Fantasy - to tu mamy odwrócenie proporcji: jest to Fantasy z elementami SF. Styl, język i technika opowiadania są niezłe, gorzej jednak z ideą przewodnią - odczuwa się wrażenie, że jej po prostu brak, czego nie można zarzucić z kolei pozostałym opowiadaniom.
Pieńkowski jest jeszcze trochę zagubiony, kluczy po labiryncie fantastyki, nie zawsze wejdzie na właściwą ścieżkę, nie zawsze zapuka do właściwych drzwi. Posiada natomiast jedną cechę bardzo istotną - swój własny styl, po którym już w tej chwili można go odróżnić od całego grona tzw. "młodych talentów". Czy Pieńkowski będzie uznanym pisarzem? To okaże przyszłość. Uważam jednak, że debiut w tej chwili na pewno mu nie zaszkodzi. Więcej - może okazać się pierwszym milowym krokiem na drodze jego literackiej kariery. T.K.
- Autor: Piotr Pieńkowski [gry]
- Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1983-01-01
- Liczba stron: 15
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Maskon