» » Ostatni rok życia i śmierć Kruszynki Reneville - Jan Prokop

Ostatni rok życia i śmierć Kruszynki Reneville - Jan Prokop

Kiedyś przyszli jej uczniowie z ostatniej klasy, przynieśli kwiaty, jakieś czekoladki i powiedzieli, że szkoda, że jej nie ma, że nowa pani jest do kitu i jeszcze różne plotki o dyrektorze, który podobno bierze łapówki, a nawet raz żywą gęś.
Jak ich odprowadzała do drzwi, w kuchni nagle coś załomotało. Wiatr szarpnął firanką, doniczka rozbita leżała na podłodze, a w otwartym oknie stał zamaskowany drab z pistoletem.
-Tss- szepnął- dragoni księcia da Nassau depczą mi po piętach. Ukryj mnie proszę.
Poprowadziła go po schodach na stryszek, wskazała niewidoczne drzwiczki, zasunęła je starannie kotarą. Potem czuwała aż do północy.

27-07-2020, 23:37 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.