"Dramat bez nazwy" to pięcioaktowy, formalnie tylko udramatyzowany, mocno subiektywny zapis wydarzeń dotyczących zrywu styczniowego, który wiosną 1863 r. sięgnął do Inflant Polskich, wciągając w wir działań powstańczych Leona Platera, młodszego o piętnaście lat brata autorki. W oryginalnym pamiętniku swoiście wystylizowanym na tekst dramatyczny, dokonała autorka zapisu wydarzeń, jakie rozegrały się na jej rodzinnej prowincji i przez jej pamięć zostały zarejestrowane.
"Dramat bez nazwy" to niejako tragedia. Bohater – jednostka wybitna – musi dokonać wyboru między dwiema racjami, wikła się w konflikt z siłami wyższymi i ponosi klęskę. Tak widziała autorka bohatera i jego zmagania z momentem dziejowym, w którym miał do odegrania jakąś rolę. W utworze przedstawia los jednostki szlachetnej, której działania wiodą ją do zguby, a los z góry ją determinuje. Dramat reprezentował, mający swoje apogeum literackie dopiero w latach dziewięćdziesiątych, rodzaj tzw. „melodramatu styczniowego”, polegającego na transpozycji tradycyjnie pojętej walki dobra ze złem na kwestię „tożsamości człowieka i jego integracji z siłami zła lub dobra [...] w planie narodowych zmagań o wolność, [...] łączących rewolucję i religię”. Utwór pokazał młodych entuzjastów zza Dźwiny, którzy, uwikławszy się nie tylko w beznadziejną i samotną walkę, lecz także sprowokowani przez wrogie siły, ponieśli największe ofiary i ściągnęli na zamieszkujących tam Polaków poważne represje. Platerówna rozpisała na głosy sprawozdanie z traumatycznych s t u d n i Leona Platera od chwili otrzymania przez niego rozkazu udziału w akcji po rozstrzelanie. Pokazany przez nią w Dramacie ciąg wypadków nie odbiega na ogół od tych przedstawień, jakie wyłaniają się z przywołanego powyżej materiału pamiętnikarskiego. Wyostrzony jest jednak punkt widzenia – wydarzenia ukazane zostały z perspektywy rodzinnej, domowej.
***
SCENA I
Stanisław siedzi z prawej strony, z przodu sceny, w myślach pogrążony. Lińcia wchodzi głównymi drzwiami.
LIŃCIA do siebie
Nikt nic nie wie... a na każdej twarzy wyryty wyrok jego śmierci!... Żebrak na ulicy, wyciągając rękę po jałmużnę, zdawał się na mnie patrzeć z litością!... Każda ptaszyna na dachu, każdy dźwięk w powietrzu mówi mi: on umrze!... Niebo, słońce, chmury... wszystko mi to powtarza bez miłosierdzia!... Wszędzie, wszędzie widzę, słyszę, czytam to... tylko to!... Ach! kto przez to przeszedł, ten wie, co to udręczenie!
- Autor: Dorota Samborska-Kukuć
- Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
- Język: polski
- ISBN: 9788365237095
- Data wydania: 2015-01-01
- Liczba stron: 310
- Ocena: 0,0
- Wydawnictwo: Primum Verbum