» » Wysokie Obcasy, nr 7 Lipiec 2015 - Redakcja magazynu Wysokie Obcasy

Wysokie Obcasy, nr 7 Lipiec 2015 - Redakcja magazynu Wysokie Obcasy

Teoria, praktyka, pokora…

Oglądacie programy kulinarne? To pewnie razem z jurorami rzucacie kąśliwe uwagi, gdy komuś opadnie suflet. Każdy też wie, jak zaprojektować ogród, jak wychowywać dzieci, naprawić małżeństwo, zrobić sobie makijaż konturowy, zarządzać projektem, rozpoznać zawał, napisać biznesplan, kłaść płytki, zbudować dom z bali… Na wszystko są poradniki pisane wielką czcionką i wideotutoriale. Dziesięć minut – bo przecież człowiek nie ma czasu i głowy na dłuższe! – i po sprawie.
Nie mam pojęcia, od kiedy wszystko wydaje nam się takie proste. Na samym początku były światło i ciemność, teoria i praktyka, i tak to działało przez wieki – młody rzemieślnik uczył się u swojego mistrza, jak podkuwać konie, naprawiać buty i robić zegarki, nikt mu nie mówił, że jak potrafi na koniu jeździć, to potrafi też go podkuć. Że jak nosi zegarek, to go i naprawi. A potem przyszło wielkie BUUUMMM i wideotutoriale zaczęliśmy nazywać „wiedzą praktyczną”. No i od tego czasu wszyscy „wiemy”, jak luzować kaczkę. Dlatego co wieczór robimy sobie jajecznicę.
Teoria jest trudna – lata studiowałam finanse i wciąż wielu rzeczy nie rozumiem, ale praktyka jest jeszcze trudniejsza. Szybko pokazuje, że niewiele rzeczy jest jak w teorii, no i zupełnie nic jak w wideotutorialach. Znajomy obejrzał kilkadziesiąt i wybudował sobie werandę – jak przychodzą goście, to jego żona zamyka drzwi, by nikt nie widział efektów jego pracy. Tak go kocha.
Malcolm Gladwell śledził losy ludzi, którym się udało, i wyliczył, że potrzeba – bagatela – 10 tys. godzin praktyki, by osiągnąć sukces – ponad trzy lata siedzenia nad czymś po osiem godzin dziennie! Pomyślcie, jak byśmy luzowali kaczki już po tysiącu…
Aneta Borowiec, redaktor naczelna „Wysokich Obcasów Extra”

19-01-2020, 16:57 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.