W sensacyjnej powieści „Gen” Juliusza Adela poznajemy wiele postaci, o różnorodnych cechach i charakterach. W niniejszej recenzji odniesiemy się do jednej z nich.
Poznajemy dobrego męża i ojca, który ma pewną słabość – słabość do alkoholu. Dobrze zarabiający mąż i troskliwy ojciec zatraca wszelkie te cechy podczas tygodnia pełnego najmocniejszych trunków. Śledzimy z coraz większą ciekawością i jednocześnie z nieukrywaną niechęcią do tej postaci jak kolejne spożyte porcje alkoholu niszczą człowieka, a nam z każdym zdaniem jest coraz trudniej poczuć choćby odrobinę sympatii dla kogoś kto z pełną świadomością swoich czynów stacza się coraz bardziej w dół. Jeden tydzień z życia spędza w zupełnie nierealnym świecie zamkniętym gdzieś między trudną rzeczywistością a przepitymi urojeniami i paranoicznym poczuciem krzywdy. Taki brak świadomej oceny sytuacji pomieszany z wyimaginowanymi wrogami prowadzi go prostą drogą do nieszczęścia. Tu jednak nie on jest winien, to nie są jego działania – takie skutki daje brak umiaru w topieniu niepowodzeń w alkoholu.
W polskiej literaturze ten temat przewija się na wielu stronach, w „Genie” jednak po raz pierwszy mamy do czynienia z chłodnym opisem pozbawionym jednoznacznej oceny. Autor świadomie obok opisu działań bohatera wprowadza w pewnym momencie krótki wątek, z którego dowiadujemy się, że postać, którą uważamy za zdecydowanie negatywną staje się człowiekiem, który może być oceniany zupełnie inaczej. Krótka wzmianka, klika zdań wstawione w środku powieści każe nam się zastanowić nad złożonością postaci i problemu osób jej podobnych.
- Autor: Juliusz Adel
- Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
- Język: polski
- ISBN: 9788379005406
- Data wydania: 2016-03-07
- Liczba stron: 429
- Ocena: 6,0
- Wydawnictwo: Psychoskok