» » Szwoleżerowie gwardii - Robert Bielecki

Szwoleżerowie gwardii - Robert Bielecki

Polacy zawsze kochali swą armię, tradycyjnie nazywaną Wojskiem Polskim. W chwilach zagrożenia armia ta stawała na straży naszych granic, a kiedy nie było niepodległego bytu – walczyła o jego przywrócenie, sama przekształcając się w namiastkę państwowości.

W szeregach amii, podczas służby w koszarach i na polu walki, spotykali się ludzie różnych stanów, pochodzenia, wykształcenia i materialnej kondycji. Dla wielu, zwłaszcza chłopskich rekrutów, była to szkoła życia, dająca też żołnierzom pochodzącym z Mazowsza, Kujaw, Śląska czy Małopolski poczucie przynależności do tego samego narodu. Pamiątki po służbie wojskowej – rogatywki, kurtki mundurowe, odznaczenia, patenty oficerskie, a czasem broń – przechowywano w rodzinnych domach jak najdroższe relikwie, wspomnienie wielkich chwil, przeżytych w służbie Ojczyzny.

Legendą obrósł pułk ułanów nadwiślańskich, najdłużej walczący w epoce napoleońskiej. Utworzony w 1798 roku w ramach Legionów Dąbrowskiego, odznaczył się w dwa lata później pod Hohenlinden, potem służył we Włoszech, Westfalii, Hiszpanii, Rosji i Niemczech, by zakończyć swe istnienie już po Waterloo i upadku Napoleona. To on, uzbrojony w lance, nieznane na zachodzie Europy, stał się wzorem pułków lansjerów, nie tylko w armii francuskiej, ale także angielskiej, hiszpańskiej, a nawet meksykańskiej. To ten właśnie fragment – bardziej plebejski od szwoleżerów gwardii – wspomina Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”, a Stefan Żeromski uwiecznił go w „Popiołach”, tworząc zeń symbol tragicznej doli polskiego żołnierza-tułacza, któremu nie było dane służyć na ojczystej ziemi.

  • Autor: Robert Bielecki
  • Kategoria: historia
  • Język: polski
  • ISBN: 000-00-0000-00-0
  • Data wydania: 1996-01-01
  • Liczba stron: 460
  • Ocena: 7,0
  • Wydawnictwo: Neriton
5-03-2019, 09:13 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.