Arystoteles stanął przed obliczem sądu i byłby z pewnością skazany na śmierć przez sądy ateńskie, bez porównania bardziej mu wrogie niż Sokratesowi w niedawnej przeszłości. Nie było jednak mitu Arystotelesa. Realista, skromny piewca "złotego środka", opuszcza niewdzięczne i żądne krwi miasto, jak