» » Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku? Recenzja

Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku? Recenzja

Jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Muza ukazała się ciekawa książka, która pokazuje edukację z zupełnie innej strony niż ta, którą znamy jako rodzice, czy uczniowie. Teoretycznie daje ona rady, które mogą pomóc nam coś w tej edukacji zmienić, ale jeżeli czytelnikiem miałaby zostać osoba, która ma zatwardziałe zasady niezmienne od lat i od zawsze powtarza te same frazesy związane z polską szkołą, niech po nią nie sięga, bo zejdzie na zawał. Serio.


Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku? Zawalcz, o zmiany w zasadach edukacji!

Jak wspominasz czas swojej edukacji? Przedszkole, zerówka i te pierwsze 3 klasy to była w zasadzie sielanka, prawda? Ale później z każdym kolejnym rokiem było już tylko gorzej. Nawet, jeśli jako uczeń pierwszych klas złapałeś bakcyla i miałeś ochotę na naukę, ta chęć została w Tobie skutecznie zabita poprzez podejście nauczycieli, z którymi miałeś kontakt w kolejnych latach.
A później były wagary, spóźnienia, jedynki, poprawki. Przechodzenie z klasy do klasy po znajomości lub wielkim proszeniu. Inaczej się nie dało. Czasem myślałeś, że lepiej udać chorobę niż znów siadać w szkolnej ławce. Tak jest niestety do dziś. Niewiele zmieniło się w polskiej edukacji i dzieciaki wciąż czują to samo zmierzając do lekcyjnej sali. A przecież to może się zmienić.

Książka podaje dużo różnych przykładów

Ale przede wszystkim promuje szkołę przyjazną dla ucznia. Taką, do której chce się przychodzić. Taką, w której chce się uczyć. Taką, która nie sprawia, że siedząc w ławce odliczamy minuty do dzwonka. Książka „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku” to okazja do tego, by spojrzeć na edukację z innej strony. By pojąć, że milion dodatkowych zajęć wcale nie robi dziecku dobrze. Że najlepiej jest poznawać świat przed doświadczenia a nie słuchanie o wszystkim co nas otacza.
Poglądy Jaspera Juula dla niektórych mogą okazać się dość kontrowersyjne. Sami też podeszliśmy do tej lektury z lekką rezerwą, jednak z każdą kolejną stroną coraz bardziej wiedzieliśmy, że chcielibyśmy takich szkół dla naszych dzieci. To recepta na sukces. A my, rodzice, możemy mieć na ten sukces wpływ.
10-03-2020, 12:41 27 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.